Buta i niechęć młodych lekarzy (NIE WSZYSTKICH SĄ WYJĄTKI) do nauki PJM.

Wpis ten powstaje w oparciu o dyskusję w jakiej brałam udział na profilu „Będąc Młodym Lekarzem”. Powiem tak z taką butą, bezczelnością i „mi się należy, bo dużo się uczyłem na medycynie”, tak jakby na innych kierunkach ludzie dużo się nie uczyli-ja na Teologii też dużo się uczyłam i żyję, nauka nie zabija, nauka ratuje życie. Smutne jest to, że rośnie nam pokolenie lekarzy „bo mi się należy”. Zamiast do książek i nauki to niestety prowadzą bezsensowne dyskusje o podwyżkach. Nie biorą pod uwagę tego, że najwiecej błędów lekarskich pojawia się u lekarzy na stażu-mój brat i jego zdrowie to efekt wlaśnie takiego lekarza stażysty w latach 80, który polopiryne przepisał 6 m-cy dziecku i tym samym doprowadził do ruiny uszkodzone już od urodzenia przewody moczowe, efekt okolo 20 operacji brata w tym przeczep nerki. Ok był wtedy 1986 rok, lekarze mieli mały dostep do leków i odpowiedniego sprzętu, ale braku wiedzy to nie tłumaczy. To przykład bezpośredni z mojego życia, bo o tym tu piszę. Żadnej ściemy. Kolejna historia tym razem dotyczy mnie. Miałam 7 lat, rodzice poszli ze mną do okulisty, młoda lekarka wypisuje szkła plusy. Rok później lądujemy u lekarza prywatnie i tego okulistę wspominam do dziś pozytywnie, bo miał podejście, badał dokładnie a co ciekawe był z bodaj Mozambiku a po studiach został w Polsce. To on stwierdził, że poprzednia lekarka źle dobrała szkła i w wieku 8 lat miałam już wadę minus 3.5 i minus 4.5-wysoka wada wzroku u dziecka. Ten lekarz z Mozambiku był doświadczony miał wtedy wiele lat praktyki już.

Wracając do profilu wyżej wspomnianego i rozmów na nim. Dostrzegłam straszną niechęć wobec nauki PJM i pacjentów Głuchych ze strony młodych lekarzy. Straszne. Uznali oni odkrywczo, że od tego jest tlumacz. Nie zadając sobie kompletnie sprawy, że proces wezwania do szpitala czy na SOR tłumacza trwa okolo 3 dni, a pacjent z zagrożeniem życia tych 3 dni czekać nie będzie. Pomoc jest potrzebna od razu i komunikacja w miarę swobodna jest konieczna od razu. Nie zawsze tak jest, że jest słyszący członek rodziny, czasem mamy samotne osoby Głuche i co wtedy? Czekamy na tłumacza PJM?! Wpierw trzeba do odpowiedniego organu zgłosić zapotrzebowanie a później czekać. Czesto jest tak, że tych tłumaczy PJM na województwo jest na palcach jednej ręki policzyć a Głuchych jest kilka tysięcy w danym województwie. Stąd też wynika potrzeba, w przypadku służb medycznych paląca potrzeba szkoleń z PJM. Czekamy na tłumacza a wyrostek jest rozlany do otrzewnej i…nawet nie wiemy gdzie Głuchego boli a jest to samotna, starsza Pani porozumiewająca się tylko w PJM, nie rozumiejąca tego co piszemy na karteczkach, bo nie zna gramtyki języka polskiego, który jest dla niej obcym językiem tak samo jak dla słyszącej osoby PJM. No i młody lekarz i pielegniarka na SOR mają problem. Tu nawet nie ma dziecka małego CODA by pomóc i…co wtedy?! To pozstawiam do refleksji co wtedy…

http://www.politykazdrowotna.com/34200,jezyk-migowy-w-panstwowym-ratownictwie-medycznym

https://pulsmedycyny.pl/lekarz-mowi-slucham-co-pani-dolega-a-pacjentka-milczy-875469

https://pulsmedycyny.pl/jezyk-migowy-znaja-tylko-nieliczni-pracownicy-sluzby-zdrowia-877517

Aktualnie trwają prace nad nowelizacją ustawy o PJM tak by wreszcie nauka PJM stała się OBOWIĄZKIEM SŁUŻBY MEDYCZNEJ. To dobra zmiana. Zmiana na lepsze dla lekarzy, pielegniarek i ratowników medycznych. Poświęcenie czasu raz w tygodniu na kurs PJM nie jest problemem. Sama miałam okazję poznać jedną jedyną młodą fantastyczną lekarkę, która chciała się uczyć i odbyła kursy PJM. Kropla drąży skałę. Oby więcej takich lekarzy u nas było, pewnie gdzieś są w Polsce.

Miałam w początku tego wpisu wrzucić też cytaty z tej dyskusji jaką odbyłam, ale ze względu na pamięć mojego dziadka lekarza nie zrobię tego. Nie wstawię tego co pisali ci młodzi lekarze. Biorę też pod uwagę, że sama mogłam być dla nich zbyt ostra. Jednak uważam, że nauka PJM jest niezbędna dla tych, którzy chcą pracować w medycynie i ratować ludzkie życie a w przypadku osób Głuchych dobra komunikacja z nimi zależy tylko od nas słyszących, bo to my mamy przebić się przez ciszę i pokazać, że jesteśmy dla nich i chcemy pomagać. Myślę, że dla lekarza podstawą jest pomaganie, była taka maksyma bynajmniej w czasach gdy mój śp dziadek Zdzisław latał w Pogotowiu Lotniczym „Przede wszystkim nie szkodzić.”. A czym jest niechęć do nauki PJM u młodych lekarzy? Przecież przez brak choćby podstaw PJM można Głuchemu pacjentowi zaszkodzić. Pamiętać młodzi lekarze powinni też o jeszcze jednym: Tłumacz PJM gdy pojawia się w szpitalu czy zaciszu gabinetu nie jest tam dla lekarza a dla Głuchego, bo to lekarz zaniedbał naukę PJM by dotrzeć do świata ciszy.

Wnioski są smutne z tej mojej dyskusji, ale nie zmienię całego świata by ludzie podjęli trud nauki PJM. To jest niewykonalne. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie negować potrzebę nauki tego pięknego języka. Przykład podany wyżej to tylko moja wyobraźnia-staruszka posługująca się tylko PJM, ale będąc po 3 poziomie PJM jestem w stanie stwierdzić, że taka historia może kiedyś gdzieś mieć miejsce. Ludzie, z którymi miała miejsce dyskusja to pokolenie urodzone po 1989 roku czyli Milenialsi.

Reklamy

Jak to jest mieć odrobinę szczęścia w życiu.

Szczęście. Szeroki zakres. Definicja dla kazdego znaczy coś innego. Przyznam szczerze ostatnio mam szczęście w rożnych konkursach, Zielony w związku z tym uważa, że powinnam regularnie grać w totka. Kilka dni temu na FB pojawił się konkurs na profilu mojego wielkiego idola podróżnika Pana Wojciecha Cejrowskiego. Długo się nie zastanawiałam i od razu poszło zgłoszenie na konkurs. Wsparcia udzieliła mi też pewna bliska mi osoba. Mój Zielony gdy mu powiedziałam „Wiesz wysłałam zgłoszenie na kinkurs, są do wygrania bilety z prywatnej puli Pana Wojciecha Cejrowskiego.” Stwierdził z miejsca „No to wygrasz, kiedy idziemy.”. Myślę sobie no spoko, kilkadziesiąt osób bierze udział w tej walce o bilety a Zielony ot tak stwierdza fakt-widocznie przyzwyczaił się do tego, że wygrywam w takich konkursach praktycznie za każdym razem gdy mi na czymś bardzo zależy a trochę tego już było (od biletów do kina i filharmonii po bilety na koncerty czy wejściówki na mecze). No i wygrałam. Udało się i to był szok. Zwłaszcza, że „Boso…” wszystkie odcinki znam na pamięć a już „Jerozolima” jest dla mnie najważniejsza ze wszystkich serii.

Wczoraj spełniło się moje marzenie jedno z wielu, bo czym jest życie bez marzeń. Pani z biura WC, która pilotowała nasze zaproszenia niesamowicie miła i sympatyczna osoba. Zresztą cała ekipa pracująca dla Pana Wojciecha Cejrowskiego to super mili ludzie. Bilety były na miejsca na balkonie z widokiem prosto na scene, nikt nam nie zasłaniał widoku. Idealne miejsca.

Przed samym występem udało nam się zdobyć autograf i zdjęcie zrobić. Pan Wojciech niesamowicie fajny człowiek, a ja pierwszy raz w życiu zapomniałam jak się mówi, no język mi odcieło. Następnym razem muszę to nadrobić. Autograf znalazł się na płycie „Boso do Meksyku”, którą około rok temu w Świnoujściu uratowałam w sklepie na wyprzedaży-no żal mi było gdyby trafiła w ręce jakiegoś barbarzyńcy, cena była szokiem 5 zł (wyglądało tak jakby dajacy cenę nie znał wartości tych płyt).

O tym co było na występie nie powiem, bo samemu trzeba przeżyć a ja zdradzać nie zamierzam szczegółów. Mam plastyczną wyobraźnię, więc jedyne o czym wspomnę tutaj to SZKLANE OKO ŚP DZIADKA ANTONIEGO PANA WOJCIECHA CEJROWSKIEGO. No będzie mi stać ten widok przed oczami. Piękny dar opowiadać tak, że widzi się to co opisuje opowiadający. Warto było być na tym występie.

JAK JEDNA GRUPA POGRĄŻYŁA 35 LAT PRACY NAD ZMIANĄ POSTRZEGANIA ON.

Pozwólcie, że wypunktuje fakty. Fakty na podstawie danych z GUS. Dziś pozwolę przemówić liczbom. Liczby nie kłamią.

1. 4,7 mln osób niepełnosprawnych w Polsce-grupka z protestu walczyła o 245 tyś.

2. Obecność wokół tej grupki osób związanych z czarnymi marszami za zabijaniem niepełnosprawnych przed narodzeniem (aborcja)-wczoraj na konferencji było to widoczne. Smutne i straszne. Te same osoby kilka tygodni wcześniej skandowały o „uszkodzonych płodach”.

https://wpolityce.pl/m/polityka/396126-kto-czekal-przed-sejmem-na-protestujacych-min-komorowska-ks-lemanski-hadacz-konferansjerem-byla-uczestniczka-strajku-kobiet-zdjecia

3. 26.05.2018 zadyma pod Sejmem i 1 tłumacz PJM-robienie wody z mózgu Głuchych.

4. Głusi ze znacznym stopniem niepełnosprawności to około 0.30 lub w tych granicach.

5. Tylko w 3 województwach Głusi dotychczas otrzymywali znaczny stopień niepełnosprawności.

6. Trzy stopnie niepełnosprawności w Polsce:

-lekki

– umiarkowany

– znaczny

7. Odrzucenie mediatora Profesora Bawera Aondo-Akaa. Ubliżanie mu na profilu liderki protestu. Brak przeprosin skierowanych do Profesora.

8. Pomniejszenie wartości pracy jaką każdego dnia dają Domy Pomocy Dziennej dla ON-takich domów jest kilkaset. Prowadzą z sukcesem rehabilitację, zajęcia typu WTZ (dla osób ze znacznymi niepełnosprawnościami intelektualnymi),grupy wsparcia dla osób po epizodach depresji i maniakalnych-pomagają w powrocie do społeczeństwa. Pozwalają na pracę dla pozostałych członków rodziny ON.

9. 40 dni żądań, agresji i braku kultury. Żądanie „czystej gotówki” gdy potrzebna jest rehabilitacja-bardzo nieodpowiedzialne.

10. Ataki słowne również w mediach społecznościowych na pozostałe grupy ON przeciwne protestowi. W 95% ataki inicjowane przez opozycję i ich organizacje.

11. 98% społeczeństwa chce się wycofać z 1% podatku na organizacje, stowarzyszenia i fundacje pomagające ON. Na forach i w mediach społecznościowych wiele osób mówi o tym otwarcie.

W moim subiektywnym odczuciu ten protest wiecej zniszczył niż pomógł. ON są teraz postrzegani jako roszczeniowi.

Wnioski są smutne i straszne. Jeden protest zniszczył to co od 35 lat starali się budować ON. Powiem tak w czasach komuny ON nie byli widoczni w społeczeństwie. Dziś osoba na wózku wrażenia nie robi. Mamy szkoły z klasami integracyjnymi, mamy ogólny dostęp do miejsc użyteczności publicznej, są w miarę sprawne zmiany w infrastrukturze by dopasować ją pod ON. ON mają możliwość robić prawo jazdy-wiele szkół ma w swoim parku maszyn samochody dostosowane pod ON. ON w większości kończą z sukcesem studia i zaczynają pracę. ON są bardzo ambitne i zdolne. A ten protest pokazał, że są bezradne, bez własnego zdania i bez możliwości wyrażenia siebie. Protest ten umniejszył wartość jako ludzi ON-ten wniosek najbardziej boli w tym wszystkim.

Smutne jest to jak ten protest podzielił ON na lepszych i gorszych. Tych, którym się należy i tym, którzy nie powinni nic dostać.

Przed wczoraj i wczoraj krzykacze z pewnej organizacji pogrążyli totalnie to o co zabiegała grupka z Sejmu. Stawanie w jednym szeregu z ludźmi, którzy kilka tygodni wcześniej walczyli o zabijanie niepełnosprawnych przed narodzeniem (aborcja) pokazało hipokryzję tego protestu. Nie wiem czy to z braku sojuszników czy z braku entuzjazmu ze strony innych ON, ale takim ruchem strzelili sobie i innym ON w stopę a to będzie ciężko odrobić i to mnie martwi.

Moim zdaniem są tu same straty. Po stronie zysków protestu nie ma nic.

Jak skutecznie zaszkodzić niepełnosprawnym-omówienie dnia 21.05.2018 i kolejnego dnia protestu niepełnosprawnych w Sejmie.

Wczorajszy dzień pokazał wyraźnie, że dosyć i czas kończyć ten protest, który w znacznej mierze uderza w osoby niepełnosprawne. Tak naprawdę wczorajszy dzień pokazał, że nikomu nie chodzi już o niepełnosprawnych a o lans, blask fleszy, własne interesy partyjne, o dokopanie aktualnie rządzącym za pomocą niepełnosprawnych i wykorzystanie niepełnosprawnych do własnych celów politycznych.

Wypowiedzi byłego Pana Prezydenta Lecha Wałęsy pokazały jak mocno dalekie są opozycji problemy niepełnosprawnych. Przez 2h relacji w TV zastanawiało mnie: po co on tam przyjechał?! Mediacja, kompromis…przecież by doszło do tego obie strony muszą się włączyć w dialog. Tu był monolog, przerywany jakimiś uwagami. Uderzyła mnie ignorancja obu stron. To spotkanie niestety pokazało jak bardzo polityczny jest to protest. Jak bardzo zostało podzielone środowisko osób niepełnosprawnych i jak wiele ten protest zniszczył w postrzeganiu osób niepełnosprawnych. To są bardzo smutne i niepokojące wnioski.

Pod Sejmem stała i czekała grupa niepełnosprawnych, którzy wyraźnie mówią jak ten protest wpływa negatywnie na ich życie i zaburza spokój jaki dotychczas mieli w swoich lokalnych społecznościach. Teraz są postrzegani jak roszczeniowi. Tak naprawdę najlepszą osobą do mediacji z mojego punktu widzenia jest niepełnosprawny dr.Bawer z Krakowa. On rozumie potrzeby niepełnosprawnych i mówi o bardzo dobrych rozwiązaniach. Wczoraj chciał sam porozmawiać bez mediów z dwoma chłopcami Adrianem i Kubą również bez obecności ich Mam. Myślę, że ta rozmowa by zakończyła ten protest. Pan Profesor Bawer-znam osobiście-niesamowicie inteligentny człowiek, mający wyczucie i zrozumienie problemów z jakimi on sam na co dzień się styka- jest w stanie w sposób logiczny wskazać gdzie niepełnosprawni zostali zmanipulowani w całym tym zamieszaniu. Bardzo ważne jest, że mówi on o AKTYWIZACJI I PRACY OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH- nie ma lepszej rehabilitacji niż praca!!! Sama znam kilku świetnych informatyków na wózkach inwalidzkich-skoro oni mają sukces to Adrian i Kuba też go mogą mieć zamiast krzyków o „czystą gotówkę”.

Tych kilka osób czekających pod Sejmem nie doczekało się spotkania ani z byłym Prezydentem ani z niepełnosprawnymi protestującymi. A grupa niepełnosprawnych w Sejmie i spod Sejmu wywodzi się z jednej społeczności jakby nie było. Zabrakło konstruktywnej rozmowy. Zabrakło dobrej woli od osób zabarykadowanych w Sejmie. Niestety, ale skoro ktoś chce być TRYBUNEM i wypowiadać się w imieniu większej grupy powinien wyjść i rozmawiać właśnie z tą większą grupą, która czekała pod Sejmem. Żaden z chłopaków nie wyszedł. Szkoda, to przykre. Jestem przekonana, że ta jedna rozmowa między nimi a dr.Bawerem wiele by zmieniła, być może protest by się zakończył.

Co jest w tym męczące: UPOLITYCZNIENIE PROTESTU. Widać to wyraźnie. Co przykre politycy, którzy jeszcze kilka tygodni temu byli za zabijaniem niepełnosprawnych przed narodzeniem dziś siedzą z nimi. Nie rozumiem jak można mieć tak elastyczne sumienie by mieć odwagę po tym gdy krzyczało się by zabijać takie osoby przed narodzeniem teraz patrzeć im w twarz. Dla mnie to HIPOKRYZJA LEVEL MASTER. Właściwie to teraz już nie chodzi o polepszenie jakości życia niepełnosprawnych a o obalenie władzy i wykorzystanie najsłabszych niepełnosprawnych. Jest to niemoralne i nieetyczne a poza tym niesmaczne.

Smutne jest to, że Sejm stał się Sanatorium dla tej małej grupki. Ciężko się patrzy gdy rodzice tych osób w żaden sposób nie chcą kompromisu. Mimo, że podpisano porozumienie kilka tygodni temu z większością stowarzyszeń działających na rzecz niepełnosprawnych. Przykre, że nie ma podjętego dialogu z dr.Bawerem. Przykre, że protestujący szukają nadal poparcia u polityków opozycji. Przykre, że wczorajszy dzień pokazał karykaturalność i kabaret jaki politycy sobie urządzili ich kosztem. Przykre jest to, że kilka dni temu grupa wspierająca protest rzucała jajkami w zdjęcia polityków z partii rządzącej-gdy gdzieś tam są niepełnosprawni, którzy by pewnie chętnie zjedli te jajka, bo mają niskie renty. Poza tym ten happening pokazał jak opozycja nie szanuje jedzenia gdy gdzieś tam niepełnosprawni głodują.

Smutno mi, że niepełnosprawni dają się nabrać tym, którzy kilka tygodni temu na czarnych marszach mowili wyraźnie o zabijaniu niepełnosprawnych przed narodzeniem. Myślę, że to jest bardzo bolesny aspekt tego protestu.

https://wpolityce.pl/m/polityka/395390-nasz-wywiad-matka-niepelnosprawnego-pawla-do-protestujacych-w-sejmie-powinniscie-pojsc-na-ugode

https://wpolityce.pl/m/polityka/395496-wolny-materac-odstraszy-celebrytow-od-brylowania-przy-wozkach-inwalidzkich

https://wpolityce.pl/m/polityka/395567-tylko-u-nas-jakub-hartwich-nie-moze-znalezc-pracy-fundacja-z-widokiem-rozwiewa-watpliwosci-jest-u-nas-zatrudniony

https://www.tvp.info/37326960/fundacja-jakub-hartwich-jest-u-nas-zatrudniony

https://wiadomosci.wp.pl/niepelnosprawny-uczestnik-protestu-w-sejmie-jakub-hartwich-ma-prace-jego-matka-tlumaczy-ze-to-tylko-uspolecznianie-6255003643431041a

https://wpolityce.pl/m/polityka/395611-hartwich-kreci-ws-syna-to-uspolecznianie-nie-praca-zawodowa-pieniadze-sa-juz-tylko-na-dwa-miesiace

https://wpolityce.pl/m/polityka/395672-pani-hartwich-i-jej-kolezanki-w-istocie-graja-o-zmiane-polityczna-w-polsce-i-maja-tego-pelna-swiadomosc

https://wpolityce.pl/m/polityka/395737-hucpa-a-nie-protest-przepychanki-hartwich-ze-straza-marszalkowska-wszystko-przed-telewizyjnymi-kamerami-wideo-zdjecia

https://www.tvp.info/37347878/niech-pan-mnie-nie-molestuje-awantura-protestujacych-w-ze-straza-marszalkowska

http://niezalezna.pl/226099-trwa-posiedzenie-ws-niepelnosprawnych

https://wpolityce.pl/m/polityka/395765-protest-w-sejmie-jest-pokojowy-i-wzbudza-wspolczucie-lecz-z-innych-wzgledow-jest-bardzo-niebezpieczny

https://wpolityce.pl/m/polityka/395766-internauci-maja-dosc-farsy-w-sejmie-to-cyrk-na-kolkach-czas-najwyzszy-ich-wyprowadzic-zobacz-komentarze

http://niezalezna.pl/226107-a-ktoz-to-na-pierwszej-linii-apolitycznych-przepychanek-tej-poslanki-nie-moglo-zabraknac

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10155528449831658&id=106325766657

https://wpolityce.pl/m/polityka/395867-protest-w-sejmie-bardziej-szkodzi-niz-pomaga-niepelnosprawnym-minister-dera-powinien-sie-zakonczyc-przybiera-forme-protestu-politycznego

https://wpolityce.pl/m/polityka/395843-smutny-obrazek-z-protestu-w-sejmie-niepelnosprawny-wola-mamo-odpusc-a-ta-zatyka-mu-usta

http://www.fronda.pl/a/apel-do-marszalka-niepelnosprawni-powinni-opuscic-sejm,110563.html

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/to-juz-nie-jest-inna-planeta,-to-inna-galaktyka-ten-wpis-lisa-swiadczy-o-calkowitym-odlociie,23341733226

https://wpolityce.pl/m/polityka/395938-nasz-wywiad-dr-bawer-aondo-akaa-sejm-nie-jest-domem-pani-hartwich-ani-pozostalych-uczestnikow-strajku-podlogowego

https://niezalezna.pl/226248-niepelnosprawni-maja-dosc-okupantow-sejmu-w-mocnym-liscie-pisza-tez-o-postepku-hartwich

STOPNIE NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI I W KOGO UDERZA PROTEST W SEJMIE-REFLEKSJA.

Dziś będzie nieco smutny wpis. Kilka pań wraz ze swoimi dorosłymi niepełnosprawnymi dziećmi skutecznie dzieli środowisko osób niepełnosprawnych. Ich protest w skutkach dla osób ze stopniem UMIARKOWANYM i LEKKIM może mieć dosyć zaskakujący obrót. Łopatologicznie: komuś zabiorą by im dać. A co mogą zabrać: dofinansowania do rehabilitacji na miejscu, dofinansowania do sprzętu rehabilitacyjnego typu: aparaty słuchowe, okulary, kule, wózki inwalidzkie. Żeby coś komus dać innym trzeba zabrać.

Panie walczą o osoby ze ZNACZNYM stopniem. Dodam, że osoby z UMIARKOWANYM stopniem również pobierają świadczenia rentowe i co…i im zostaną zabrane dodatki by dać tym paniom. Trochę nie fajne prawda!!! Ale jednak logiczne.

Protest ten po części uderza też w Głuchych. Panie miały osobę tłumacza na PJM podczas swoich wystąpień. Jednak w Polsce większość i to znaczna osób Głuchych ma UMIARKOWANY stopień także kurtyna!!! Po co im tłumacz tego co mówią w sejmie skoro nawet bladego pojęcia nie mają o tym jakie stopnie niepełnosprawności mają osoby Głuche!!! Tym samym robią wodę z mózgu tym ludziom lub zaklinają rzeczywistość!!! Wierzcie mi aż mną telepie jak o tym piszę!!! Nic mnie tak nie wkurza i drażni jak żerowanie i oszukiwanie Głuchych a tu mamy tego przykład.

Tak jestem przeciwko temu protestowi!!! Uderza on w osoby takie jak Zielony i jak moj brat. Obaj mają UMIARKOWANY stopień i to im coś zostanie zabrane. Być może właśnie ta niezbędna rehabilitacja, być może możliwość zakupu sprzętu lub leków. Coś na pewno. Brat bierze po przeszczepie nerki leki immunosupresyjne plus leki na serce (4 lata dializ=rozwalony układ krążenia-takie są fakty) i co pozbawi się go refundacji leków, bo Panie z sejmu muszą dostać!!! Mój mąż Zielony zamiast jeździć co rok do sanatorium i tak jeździ co 2-3 lata, to co to też mu odbiorą, bo Panie muszą dostać?!

Ludzie z LEKKIM stopniem też mogą zostać pozbawieni części tego co mieli dotychczas. Prosty przykład osoba z orzeczeniem 02-P (choroby psychiczne, umysłowe itd.) mająca LEKKI stopień może być pozbawiona terapii grupowej, terapii indywidualnej czy pobytu w ośrodkach pomocy dziennej. A to już nie są łatwe sprawy. W przypadkach tych schorzeń do pogorszenia stanu zdrowia może dojść bardzo szybko. Czasem z byle powodu. A dla takich osób często jedynym kontaktem z innymi są właśnie te terapie i spotkania w domach opieki dziennej. Dość często ta właśnie forma opieki pomaga bardzo skutecznie by taka osoba żyła z godnością i wróciła do społeczeństwa z odzyskanym zdrowiem. Domy Opieki Dziennej dla osób z chorobami psychicznymi uratowały nie jedno życie. Sama znam jedną osobę, której ta forma opieki pomogła w silniej depresji jeszcze nim uzyskała orzeczenie o niepełnosprawności-to co to teraz to zabierzemy a damy innym więcej, bo się domagają?!

W kogo jeszcze bije ten protest wymienię listę schorzeń gdzie najczęściej pojawiają się STOPNIE UMIARKOWANE I LEKKIE:

1. Choroby kardiologiczne.

2. Choroby neurologiczne.

3. Choroby narządu wzroku.

4. Choroby nowotworowe.

5. Choroby metaboliczne.

6. Choroby układu krążenia.

7. Choroby nefrologiczne.

8. Choroby psychiczne.

9. Choroby narządu słuchu (Głusi, niedosłyszący).

10. Choroby narządów ruchu (osoby z endoprotezami, reumatologiczne, zwyrodnienia stawów kolanowych, obwodowych,biodrowych i kręgosłupa).

Wymieniam tylko 10 a jestem pewna, że takich schorzeń z UMIARKOWANYM i LEKKIM stopniem niepełnosprawności jest wiecej w Polsce i to im zabiorą by dać paniom protestującym. Także kurtyna!!! Zapraszam do refleksji tych, którzy popierają ten protest a dzięki niemu sami stracą. Dodam też, że dzięki roszczeniowości tych pań całe środowisko niepełnosprawnych dostaje teraz ostro od zdrowej części społeczeństwa, bo zaczynamy być zwyczajnie wytykani palcami jako domagający się. Niestety zwyczajny człowiek nie jest w stanie odróżnić osób ze ZNACZNYM UMIARKOWANYM I LEKKIM STOPNIEM NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI!!! Zwykły człowiek po prostu widzi niepełnosprawnego i mało obchodzą go stopnie i rozróżnienie ich.

Kilka tygodni temu podpisano umowę z częścią większą stowarzyszeń zajmujących się niepełnosprawnością. I uważam, że był to dobry kompromis. Nikogo nie skrzywdzono. Były osoby do tłumaczenia na PJM migające prawdę o kompromisie i podpisanych dokumentach. Natomiast panie protestujące nawet nie zadały sobie trudu przeczytania tych ustaleń. ROSZCZENIOWOŚĆ niestety, ale do niczego ich nie zaprowadzi a pogorszy sytuację naprawdę potrzebujących niepełnosprawnych. Miałam okazję obejrzeć później konferencję prasową z tego spotkania. Pani, która była jednym z dysydentów porozumienia została zaatakowana bezpardonowo i agresywnie przez osoby, które nie chcą kompromisu i wypracowania dobrego rozwiązania dla WSZYSTKICH NIEPEŁNOSPRAWNYCH. WSZYSTKICH A NIE TYLKO TYCH ZE ZNACZNYM STOPNIEM.

PROTEST W SEJMIE TO NIE NASZ PROTEST CO ZOSTAŁO USTALONE Z ZIELONYM I Z MOIM BRATEM!!!PRAWDZIWIE NIEPEŁNOSPRAWNE OSOBY NIE MAJĄ CZASU NA OKUPOWANIE PODŁOGI W SEJMIE!!! REHABILITACJA I POTRZEBY DNIA CODZIENNEGO SĄ WAŻNIEJSZE. JESTEŚMY WDZIĘCZNI ZA TO CO MAMY. SĄ PAŃSTWA TJ.KOREA PN, KUBA GDZIE NIEPEŁNOSPRAWNI NIE MAJĄ NIC!!! MY MAMY. MOŻE NIE KOKOSY, ALE JEDNAK. A TERAZ PRZEZ KILKA KOBIET BĘDZIE CIERPIEĆ CAŁE ŚRODOWISKO NIEPEŁNOSPRAWNYCH W POLSCE GDY ONE DOSTANĄ O CO WALCZĄ!!! INNYM ZABIORĄ BY IM DAĆ!!!

NA KONIEC JESZCZE DOPISEK: PODSTAWOWYM PRAWEM JEST TEŻ PRAWO DO ŻYCIA. OSOBY WSPIERAJĄCE PROTEST KILKA TYGODNI TEMU UCZESTNICZYŁY W CZARNYCH MARSZACH JEST TO SPRZECZNE Z WALKĄ O POLEPSZENIE BYTU NIEPEŁNOSPRAWNYCH. WARTO ZACZĄĆ OD PRAWA DO ŻYCIA DLA TAKICH OSÓB. JAKIŚ ROK TEMU PISAŁAM, ŻE JESTEM PRO-LIFE I CO…I KTOŚ MNIE ZAATAKOWAŁ W PYSKÓWCE, ŻE MU SIĘ MÓJ BLOG NIE PODOBA-DODAM BYŁA TO OSOBA NIEPEŁNOSPRAWNA-SMUTNE I STRASZNE. WPIERW PRAWO DO ŻYCIA, PÓŹNIEJ ROZRÓŻNIENIE STOPNI NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI A NA KONIEC WSPÓLNY KOMPROMIS BY ULEPSZAĆ ŻYCIE WSZYSYKIM NIEPEŁNOSPRAWNYM A NIE WYBRANEJ GRUPIE.

„Ciche miejsce”-recenzja filmu

Kilka dni temu byliśmy z Zielonym w kinie. Udało nam się trafić na film z jezykiem migowym i Głucha aktorką. W zasadzie wielu powie film jak film, horror jak każdy inny. No, ale nie dla nas.

Główną tematyką filmu jest postapokaliptyczna Ameryka. Nie ma wyjaśnienia w filmie co sie wydarzyło wcześniej i dlaczego nagle nie ma nic prócz przyjmującej ciszy. Ograniczenie liczby głównych postaci do rodzinki z 3 dzieci i 4 w drodze jest fascynujące. Sceny posiłków i sceny rozmów w języku migowym również. W jednej ze scen pokazano ojca jak pracuje nad wzmocnieniem aparatu słuchowego dla córki. Pojawiają się sceny przejmujące takie jak poród w wodzie w otoczeniu stworów jakie atakują gdy usłyszą choćby szmer.

Co jest fascynujące 3/4 filmu to absolutna cisza. Muzyka jaka pojawia się w filmie jest tylko przekazem grozy. Pojawia się we właściwych momentach. Dawno nie bałam się tak bardzo jak na tym filmie. I jest to wlaśnie kwestia muzyki, która pojawia się w tych właściwych momentach. Stwory jako takie są pokazane w minimalnym stopniu, ale wykonanie jest perfekcyjne.

Niby film klasy B. Niby. Jednak dzięki zastosowaniu języka migowego i absolutnej ciszy jako przekaźnika danych o świecie bohaterów jest to bardzo interesujący film.

Głucha aktorka grająca córkę głównych bohaterów jest niesamowita. Przekazuje wiele za pomocą języka migowego oraz mimiki twarzy. Co ważne na filmie pokazane są reakcje na wibracje ziemii, na nieliczne dźwięki jakie pojawiają się w filmie.

Jakby nie patrzeć zwykłego widza taki film powinien też po części zachęcić do nauki Polskiego Języka Migowego. Pokazano w filmie w jakiś sposób wyjątkowość Głuchych osób. Ich przewagę nad słyszącymi. Poza tym film mimo, że z gatunku horror pokazuje z czym zmaga się Głucha osoba. Reżyser, który zabrał się za gatunek horror swoją postawą pokazuje, że Głusi mogą stać się świetnymi aktorami oraz wskazać różnice w naszych dwóch światach. Cisza jest tak blisko.

Tak ta recenzja odbiega od innych jakie czytam na temat tego filmu z prostej przyczyny koncentruje się w niej na aspekcie języka migowego jaki jesy wykorzystany w filmie. Oby wiecej takich filmów. Kino w ciągu ostatnich lat otwiera się na Głuchych i niepełnosprawnych aktorów. Wielu z nich robi kariery później w lokalnych społecznościach w teatrach. Są wśród nas niezaprzeczalnie.

Film polecam każdemu. A teraz czekam na wydanie na DVD będzie do mojej kolekcji filmów związanych z jezykiem migowym.

NIE BEDĘ MILCZEĆ GDY MORDUJĄ ALFIE EVANSA OBYWATELA WŁOCH OD WCZORAJSZEGO WIECZORA!!!

https://gosc.pl/doc/4664120.Alfie-Evans-odlaczony-od-aparatury-medycznej

http://gosc.pl/doc/4665929.Nie-pozwolono-Alfie-Evansowi-poleciec-do-Rzymu

Gdzie jest Królowa?! Czemu nie reaguje?! Dlaczego nie reaguje Księżna Kate matka trójki dzieci?! Biorąc pod uwagę narodziny małego królewicza powinni zareagować i wesprzeć rodziców Alfiego w walce o jego życie. Bo każde życie jest bezcenne, jedyne i potrzebne!!!

I tyle wiecej komentarza dziś nie będzie!!!

Kolejna fantastyczna sytuacja związana z PJM.

Niby nic takiego. Jadę pociągiem. Wracam do Zielonego po Świętach spędzonych w domu u rodziców. Przed podróżą bardzo się bałam. Nie lubię sama podróżować. A tu niespodzianka jestem bezpieczna. No i nauka PJM się przydała. Jadą Głusi. Znam na tyle PJM, że chyba dam radę. Do tego chyba znają moich przyjaciół. No taka podróż to ja rozumiem. Ciekawe co przyniosą kolejne godziny.

Głusi wysiedli na Górnym Slasku, ale kojarzyli nauczyciela PJM, który uczył Zielonego i mnie. Trochę nawet udało mi się migać. Jest to sukces. Zostałam zrozumiana. Z racji tego, że uczyłam się i nadal się uczę starałam się nie słuchać o czym migano. W takich chwilach jestem wdzięczna za możliwość nauki Polskiego Języka Migowego. Uważam, że nauka tego języka to najlepsze co spotkało Zielonego i mnie. W zasadzie spełniło się nasze marzenie ze studiów żeby uczyć się tego pięknego języka.

Zabawnym elementem podróży natomiast są miny innych słyszących. Tu coś powiem tu zamigam do Głuchych a ludzie się gapią zamiast zapytać. Głusi są super!!! A inwestycja w naukę Polskiego Języka Migowego była najlepsza w życiu. Dla mnie PJM i kursy to stały się nawet ważniejsze niż studia, które skończyłam. Umiejętność odnalezienia się w świecie ciszy jest spełnieniem marzenia. Tak lubię ciszę i lubię przebywać z Głuchymi.

Dziękuję za możliwość nauki i kontynuacji nauki Polskiego Języka Migowego.

#BiałyPiątek

Wielu z nas jak widać po wczorajszym dniu zapomniało już o Wielkim Polaku świętym Janie Pawle II. To on jako pierwszy podjął się tematu obrony życia w swoich encyklikach, adhortacjach i Listach Pasterskich.

Często zastanawiam się dlaczego ci z moich znajomych, którzy tak licznie uczestniczą w czarnych marszach (czerń kolor żałoby po śmierci bliskiej osoby w naszej kulturze) nie powiedzą w twarz Zielonemu i mojemu bratu, że nie powinno ich być na świecie. Tak obaj urodzili się z poważnymi wadami jakie wyszły po urodzeniu. Niektóre schorzenia jakie się pojawiają w życiu płodowym stają się widoczne miedzy 6 m-cy a 2 lata życia dziecka.

Wszystkich moich znajomych, którzy są za aborcją zapraszam na kawę niech powiedzą to w twarz mojemu mężowi. Zielony jest właśnie takim „uszkodzonym płodem”!!! Powiedzcie to nam w twarz!!! A jak nie macie odwagi do konfrontacji to proszę o zerwanie z nami wszelkich kontaktów, bo hipokryzji nie znoszę a aborcji=morderstwo nie popieram (adekwatnie eutanazja=morderstwo). Jestem Pro-Life jestem za życiem.

„Wielki świat małych ludzi”…

Gdzieś tam w Ameryce za Wielką Sadzawką żyje bardzo interesująca rodzina Roloff. Jest to rodzina składająca się z osób niskiego wzrostu-karłów i średniego wzrostu. Żyją na farmie, prowadzą własny biznes i mają swój własny program w TV. Rodzina jakich wiele w Stanach. Na czym, więc polega jej wyjątkowość?

Rodzina Roloff pokazała społeczeństwu, że każdy może normalnie funkcjonować nawet człowiek niskiego wzrostu. Wiadomo pojawiają się przeszkody, ale w USA dostsowanie vana do potrzeb niepełnosprawnych jest ekspresowe. Nawet w domu można w ciągu kilku dni przygotować udogodnienia dla tak niskich ludzi. Tam nikt nie patrzy się na ich inność. Mają swoich fanów i miliony ludzi oglądają ich show.

Do czego zmierzam…u nas można by było pokazać życie Głuchych właśnie w takim show. Codzienność i to z czym się zmagają choćby idąc na zwykłe zakupy do osiedlowego sklepu bez samoobsługi. Taki program mógłby pokazać stereotypy jakie społeczeństwo ma na temat Głuchych. Zawsze jest to jakiś pomysł by zachęcić ludzi do nauki Polskiego Języka Migowego. Żyjemy jednak w Polsce i żadna TV się za to nie weźmie. Mamy jednak jakieś światełko w tunelu w telenoweli „Leśniczówka” jedna z głównych bohaterek jest Głucha i posługuje się PJM. Kropla drąży skałę.

Współczesny świat daje dużo możliwości, ale wykorzystanie ich w naszej szerokości geograficznej graniczy z cudem a znacznie łatwiejsze jest w USA. Niestety w Polsce ludzie nadal boją się niepełnosprawnych. Z reguły patrzą się z ciekawością lub zaczynają szeptać. Jedynie dzieci mają pozytywne reakcje gdy widzą kogoś kto różni się wyglądem, sposobem poruszania czy formą komunikacji-dzieci są szczere są jakby papierkiem lakmusowym tego czego są uczone w domu. Wiele lat temu z Zielonym szliśmy do kina, w drodze mijała nas rodzinka gdzie dziecko z ciekawością odwracało się i obserwowało Zielonego w jaki sposób idzie w pewnym momencie usłyszeliśmy „Mamo ten Pan tak chodzi, bo jak był mały to się nie nauczył chodzić dobrze.”. Zaczęliśmy się śmiać-dziecko samo sobie wyjaśniło. Matka dziecka zaczęła nas przepraszać, ale my nie byliśmy źli czy smutni, dziecko ma swoje prawa a tu ta sympatyczna dziewczynka wyjaśniła sobie niepełnosprawność Zielonego na swój sposób. Do dziś z uśmiechem wspominamy tę sytuację.

Promowanie i nauka Polskiego Języka Migowego powinny stać się priorytetem szkół i miejsc związanych z edukacją. Nasze społeczeństwo pod tym względem potrzebuje edukacji na wszelkie możliwe sposoby. Póki społeczeństwo nie zrozumie, że forma komunikacji przez PJM z Głuchymi jest dobra to będziemy słyszeć „Karta i dlugopis mi wystarczą.”-jak sami wiecie gdy słyszę ten tekst trafia mnie. Mam nadzieje, że w „Leśniczówce” pojawią się autentyczne sytuacje z jakimi na co dzień mają do czynienia Głusi. Mam też nadzieję, że serial ten w jakiś sposób pokaże potrzebę edukacji pod kątem PJM naszego społeczeństwa.